Czy powiadamiać Cię o nowych wpisach?

Bądź na bieżąco - z nami nie ominą Cię żadne zmiany w przepisach.

Zapisz się

Informujemy, że Administratorem danych osobowych jest Lex Artist Przemysław Zegarek, ul. Szańcowa 74/1, 01-458 Warszawa. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania powiadomień o nowych wpisach na blogu oraz nowych usługach. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Mają Państwo prawo dostępu do swoich danych oraz ich poprawiania poprzez kontakt: newsletter@blog-daneosobowe.pl

Przełomowy wyrok w sprawie „hejterów”

W XXI wieku, w dobie globalizacji, rozwoju techniki i nauki, udaje nam się zaobserwować przenoszenie życia zarówno prywatnego jak i zawodowego do Internetu. W wyniku działalności internetowej, w oparciu o prawo wolności słowa, internauci w swobodny sposób mogą komentować informacje znajdujące się w Internecie (np. opinie o świadczonych usługach przez przedsiębiorców, komentarze na temat użytkowników korzystających z portali społecznościowych). W przypadku tego typu działań często dochodzi do wyrażania opinii przez użytkowników, mających na celu zniesławienie podmiotu lub utraty przez firmę/osobę fizyczną dobrego imienia.

Przełomowy wyrok w sprawie ograniczenia praktyki dodawania obraźliwych wpisów na forach internetowych przez „wyjątkowo aktywnych użytkowników” wydał Naczelny Sąd Administracyjny. NSA uchylił wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego zakazujący udostępnienia danych osobowych tzw. „hejterów”. Wyrok WSA opierał się na tezie: „w sprawach dotyczących ochrony dobrego imienia firmy/osoby fizycznej nie ma zastosowania ustawa o ochronie danych osobowych, ale ustawa o świadczeniu usług drogą elektroniczną”, teza ta została obalona przez NSA. Wspomniany wyrok oznacza zmianę dotychczasowej praktyki i umożliwia udostępnianie danych, osobie fizycznej lub przedsiębiorcy na podstawie ustawy o ochronie danych osobowych np. w przypadku zniesławienia.

Walka z “hejterami” w praktyce

Podmiot, który znalazł na forum internetowym obraźliwe wpisy na swój temat, powinien zwrócić się do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, a ten na drodze administracyjnej nakaże udostępnić dane o użytkownikach (mogą zostać udostępnione: informacje o adresie IP, adres e-mail i data logowania na portalu) zamieszczających obraźliwe wpisy dla zniesławionego.

Przedsiębiorca prowadzący portal może odwołać się od decyzji GIODO do sądu administracyjnego.

Orzeczenie, a wolność słowa i wypowiedzi

Właściciele portali już teraz obawiają się fali żądań o udostępnienie danych osób, które krytykują zarówno osoby fizyczne, jak i przedsiębiorstwa na forum, lub ostro wyrażających swoje poglądy. Zastanawiający jest fakt czy tego typu praktyka nie będzie powodowała utraty prywatności i bezpieczeństwa użytkowników w sieci.

Prawo wolności słowa i wypowiedzi zagwarantowane konstytucyjnie zostanie w jakiejś części zabrane użytkownikom, zapewne będzie to skutkować przeciwstawianie się  tego typu praktykom przez użytkowników, którzy to opierając się na prawie do wolności wypowiedzi będą chcieli udowodnić przed sądem niezgodność z prawem tego typu praktyk.

Działania, które nakładają na użytkowników ograniczenia, będą powodowały, że informacje o dostępnych usługach, jakości tych usług nie będą przekazywane poprzez Internet, w czego wyniku zostanie znacznie obniżone zaufanie do Internetu, jak i samego ustawodawcy.

Jestem ciekaw dalszego rozwoju sytuacji; w jaki sposób dane użytkowników będą chronione, oraz kto będzie kontrolował przepływ tego rodzaju danych, a przede wszystkim czy praktyka udostępniania danych będzie stosowana przez właścicieli portali.

Artykuł przygotowany na podstawie opracowania autorstwa Karola Michalskiego oraz  informacji w gazecie  „Rzeczpospolita” z 22 sierpnia 2013.

Zostaw odpowiedź