Czy powiadamiać Cię o nowych wpisach?

Bądź na bieżąco - z nami nie ominą Cię żadne zmiany w przepisach.

Zapisz się

Informujemy, że Administratorem danych osobowych jest Lex Artist Przemysław Zegarek, ul. Szańcowa 74/1, 01-458 Warszawa. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania powiadomień o nowych wpisach na blogu oraz nowych usługach. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Mają Państwo prawo dostępu do swoich danych oraz ich poprawiania poprzez kontakt: newsletter@blog-daneosobowe.pl

Snowden, nie tylko Ty nigdzie się nie ukryjesz

 

O perypsnowden2etiach Edwarda Snowdena rozpisują się niemal wszystkie media. Dlatego my też chcielibyśmy przedstawić własny punkt widzenia i odpowiedzieć na parę pytań, majaczących wśród medialnego szumu. Czy Snowden istotnie jest tak fascynującą postacią, koło której nie można przejść obojętnie? Czego możemy dowiedzieć się od niego o bezpieczeństwie informacji? I co szczególnie interesujące, czy ujawnione prze niego informacje mogą dotyczyć bezpośrednio Ciebie…?

Jedni, uważając go za adwokata inwigilowanej ludności oraz obrońcę praw człowieka, postulują przyznanie mu przeróżnych odznaczeń – np. nominacja do Nagrody Sacharowa w 2013 roku. Innym Snowden jawi się jako zdrajca, który naraził interes własnego państwa na ogromne niebezpieczeństwo. Różnice dotyczą również kwalifikacji pobudek, jakimi kierował się Edward. W publicystyce pojawiają się również głosy, iż nie należy skupiać się na ocenie samego Snowdena. Badaczom tej postaci zarzuca się nawet, że analizując jego postawę, chcą odciągnąć uwagę opinii publicznej od istoty sprawy. Takie podejście może wydawać się jednak krótkowzroczne.

Dokumenty, z którymi dzięki Edwardowi mógł zapoznać się cały świat, ukazują nam tajemnice, jakimi cechuje się międzynarodowa współpraca służb wywiadu elektronicznego. Glenn Greenwald autor książki „Snowden. Nigdzie się nie ukryjesz” jest dziennikarzem, któremu Edward ujawnił swoje rewelacje. Możemy odnaleźć w niej wiele zapisków  o współpracy pomiędzy polskim rządem a NSA. Według Greenwalda, Polska w sposób aktywny współdziałała z NSA. Amerykanie mieli mieć dostęp do metadanych (dane o tym kto, z kim i kiedy się komunikował) począwszy od 2009 roku. Z roku na rok, współpraca poszerzała się – NSA otrzymywała pełne treści połączeń internetowych. Kryptonim akcji to ORANGERUSH, w Polce znana również jako BUFFALOFREEN. Z ksiązki wynika, że NSA mogła mieć dostęp do nawet 3 milionów połączeń telefonicznych dziennie. Nie mamy jednak stuprocentowej pewności, czy o wszystkim wiedział rząd polski. Strona polska pomagała NSA w inwigilacji Afgańskiej Armii Narodowej oraz Bliskiego Wschodu, za co miała otrzymać od NSA narzędzia i technologię potrzebną do analizy rozmów telefonicznych. Oczywiście Polska nie była jedynym krajem, którego system ochrony praw podstawowych zostal skompromitowany w związku z wypowiedziami Snowdena.

Po publikacji tych informacji nie brakuje głosów oburzenia ze względu na potencjalne zaangażowanie polskiego rządu we współpracę z Amerykanami oraz poziom inwigilacji Polaków, który jest nie do przyjęcia. W jakim świetle powyższe informacje stawiają system ochrony danych osobowych w Polsce? Wynika, że władza za pomocą amerykańskich programów gromadzenia i wymiany danych omija ograniczenia, jakie nakłada na nią prawo – np. wymóg występowania o zgodę do sądu. Pokazuje to, że system ochrony danych osobowych chroni nasze dane jedynie na linii obywatel-obywatel. Fundacja Panoptykon, chcąc bliżej przyjrzeć się sprawie, wystosowała pytania do Agencji Wywiadu, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Centralnego Biuro Antykorupcyjnego oraz wywiadu i kontrwywiadu wojskowego o to, czy przekazują Amerykanom dane w ramach programu BUFFALOFREEN oraz czy otrzymują od nich wparcie finansowe. Nie uzyskała jednak odpowiedzi potwierdzających.

 Jak celnie ujął to Machiavelli – „Ten, kto ma władzę, nie musi nikogo za nic przepraszać”. Snowden ukazał nam ponadczasowość tych słów. Tylko, czy Naród jako suweren powinien zaakceptować takie działania, chociażby milcząc.

Jakub Miszkurka we wpółpracy z redakcją Lex Artist

Powiązane artykuły

Czy nowelizacja ustawy prawo o policji jest zagrożeniem dla naszej prywatności?
Smartfony i tablety – prawo do prywatności
UE: system wymiany danych pasażerów, jako narzędzie w walce z terroryzmem

Zostaw odpowiedź