Czy powiadamiać Cię o nowych wpisach?

Bądź na bieżąco - z nami nie ominą Cię żadne zmiany w przepisach.

Zapisz się

Informujemy, że Administratorem danych osobowych jest Lex Artist Przemysław Zegarek, ul. Szańcowa 74/1, 01-458 Warszawa. Dane osobowe zostały przekazane dobrowolnie i będą przetwarzane wyłącznie w celu przesłania powiadomień o nowych wpisach na blogu oraz nowych usługach. Bez wyraźnej zgody dane osobowe nie będą udostępniane innym odbiorcom danych. Mają Państwo prawo dostępu do swoich danych oraz ich poprawiania poprzez kontakt: newsletter@blog-daneosobowe.pl

Retencja danych (w tym danych osobowych)

retencja danychTemat danych osobowych w nowych dowodach osobistych jest bardzo ciekawy i wywołuje dużo emocji – głównie tych związanych z obawami przed totalną inwigilacją ze strony państwa. Postanowiłem więc w pewnym sensie kontynuować temat poprzez poruszenie kwestii  tzw. “retencji danych”. Retencją danych określa się obowiązek przechowywania danych przez dostawców publicznych usług łączności elektronicznej oraz publicznych sieci komunikacji elektronicznej. Warto zaznaczyć, iż w dobie powszechnej informatyzacji, ilość informacji nas dotyczących, przechowywanych przez dostawców jest ogromna. Są to nasze e-maile, ich treść, adresy ip, i cała masa innych informacji. Obowiązek został ustanowiony w myśl dyrektywy 2006/24/WE. Trybunały Konstytucyjne niektórych państw członkowskich kwestionują implementacje w/w dyrektywy. Tak stało się np. w Rumunii, gdzie tamtejszy Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok nr 1258, w którym uznał, że ustawa nr 298/2008 dotycząca zatrzymywania generowanych lub przetwarzanych danych przez dostawców publicznych usług łączności elektronicznej oraz publicznych sieci komunikacji elektronicznej, jak również zmieniająca ustawę 506/2004 w sprawie przetwarzania danych osobowych oraz ochrony życia prywatnego, w zakresie obszaru komunikacji elektronicznej jest niezgodna z tamtejszą konstytucją. Aktualnie retencji danych przygląda się Niemiecki Federalny Trybunał Konstytucyjny. Przepisy pozwalające “zatrzymać” przez 6 miesięcy informacje na temat komunikacji elektronicznej obywateli (dane o telekomunikacyjnym ruchu) kwestionowane są skargą konstytucyjną złożoną w imieniu 34,995 takich obywateli.

Nasz ustawodawca pierwotnie planował zastosować zamiast minimalnego okresu 6 – miesięcznego, okres znacznie dłuższy. W jaki sposób jest to tłumaczone? Oczywiście tak jak w przypadku nowych dowodów osobistych – względy bezpieczeństwa. Zagrożenie przestępczością zorganizowaną, terroryzmem, cyberterroryzmem. Mnie osobiście argumenty te nie przekonują, przecież przestępczość w naszym kraju cały czas maleje. Czy rzeczywiście konieczna jest tak daleko idąca ingerencja w sferę naszej prywatności? I czy rzeczywiście taka ingerencja jest uzasadniona?

Jako państwo członkowskie musimy implementować Unijne dyrektywy. Jednakże jeśli nasz Trybunał Konstytucyjny uzna przepisy ustawy będącej implementacją dyrektywy za niezgodne  Konstytucją to nie będzie obowiązkowej retencji danych w naszym kraju. Zachęcam do dzielenia się swoimi opiniami w tej sprawie. Podobnie jak w przypadku dowodów osobistych, dotyczy ona nas wszystkich.

Zostaw odpowiedź