NSA uchyla wyrok WSA: Bank naruszył prawo podmiotu nie odpowiadając na inny adres e-mail » Paweł Litwiński: DSA to nie cenzura, tylko próba odzyskania kontroli » Rumunia: 25 tys. euro kary za nieautoryzowany dostęp do danych » TSUE: platforma internetowa nie ucieknie od odpowiedzialności z RODO za treści ogłoszeń » Nie będzie audytu państwowych rejestrów. Resort cyfryzacji odpowiada UODO » Spełnienie wymogów AI Act nie zwalnia firm z obowiązków RODO
⬇️ Pobierz W PDF
Praktyczny poradnik o wdrażaniu RODO
Książka RODOLOGIA to kompleksowy przewodnik po RODO, który pomaga wdrożyć ochronę danych osobowych w sposób prosty, szybki i skuteczny. Ponad 500 stron praktycznej wiedzy podanej w przystępnej formie i zrozumiałym języku. A wszystko to podane w pięknej, premium formie. Dowiedz się więcej o RODOLOGII: SprawdźNSA uchyla wyrok WSA: Bank naruszył prawo podmiotu nie odpowiadając na inny adres e-mail
- Kontekst sprawy: W 2018 roku obywatel złożył do Prezesa UODO skargę, że bank przetwarza jego dane osobowe niezgodnie z przepisami i odmówił mu wydania kopii danych, domagając się uprzedniej aktualizacji adresu korespondencyjnego.
- Działania banku: Bank odmówił wysłania kopii danych na adres e-mail wskazany we wniosku uznając, że dla bezpieczeństwa musi użyć adresu znajdującego się w systemie banku, ewentualnie zmienionego przez klienta.
- Decyzja Prezesa UODO (2021): Organ nakazał Bankowi udostępnienie kopii danych osobowych drogą elektroniczną na adres email wskazany przez wnioskodawcę.
- Wyrok WSA w Warszawie (2022): Sąd uchylił decyzję UODO, wskazując na konieczność uwzględnienia przez organ przepisów prawa bankowego, Rekomendacji KNF oraz obowiązku ochrony tajemnicy bankowej.
- Ocena WSA: Bank działał prawidłowo, ponieważ wymagał weryfikacji tożsamości przed udostępnieniem danych i realizował wewnętrzne procedury bezpieczeństwa.
- Uchwała NSA (2023): Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok WSA i wskazał, że:
- Skoro Bank odpowiedział na część wniosku (na podstawie art. 15 ust. 1 lit. a–d RODO), to nie miał rzeczywistych wątpliwości co do tożsamości wnioskodawcy.
- Brak przesłania kopii danych wynikał z przyjętej polityki banku, nie z braku identyfikacji klienta.
- Tym samym Bank nie zastosował zasad art. 12 ust. 6 RODO, który umożliwia dodatkową weryfikację przy wątpliwościach co do tożsamości.
- Odmowę przesłania kopii danych drogą elektroniczną (zgodnie z art. 15 ust. 3 RODO) uzasadniano względami bezpieczeństwa, co nie miało podstawy prawnej w tym przypadku.
- Wnioski NSA:
- Działania banku pozostają w sprzeczności z art. 15 ust. 3 RODO, który przewiduje prawo osoby do otrzymania kopii danych osobowych w powszechnie używanej formie elektronicznej.
- Sąd pierwszej instancji błędnie ocenił materiał dowodowy, zakładając, że bank miał uzasadnione wątpliwości co do tożsamości wnioskodawcy.
- Konsekwencje: Sprawa zostaje skierowana do ponownego rozpatrzenia przez WSA. Bank powinien w przyszłości odpowiednio stosować przepisy RODO oraz w sposób jednoznaczny uzasadniać wszelkie działania związane z odmową udzielenia informacji na wniosek osoby fizycznej.
Paweł Litwiński: DSA to nie cenzura, tylko próba odzyskania kontroli
- Kontekst: Artykuł dotyczy ustawy wdrażającej unijny Akt o usługach cyfrowych (Digital Services Act – DSA), która reguluje kwestie blokowania nielegalnych treści w internecie w Polsce.
- Brak cenzury prewencyjnej: Przepisy nie wprowadzają cenzury rozumianej jako prewencyjna kontrola treści przez organy państwowe, co byłoby sprzeczne z Konstytucją RP (art. 54).
- Cel ustawy: Ustawa ma umożliwić państwu reakcję na publikację treści uznanych za nielegalne zgodnie z prawem, zamiast pozostawiać decyzje w tym zakresie wyłącznie platformom internetowym.
- Lista przestępstw: Decyzje o blokowaniu będą mogły dotyczyć jedynie treści związanych z 27 ściśle określonymi przestępstwami, np. handlem ludźmi, wykorzystywaniem seksualnym dzieci, oszustwami internetowymi, nawoływaniem do samobójstwa.
- Tryb blokowania: Wniosek o zablokowanie będzie mogła złożyć policja, prokurator lub użytkownik platformy. Decyzję wydaje Prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).
- Szybka procedura: Procedura ma określone terminy – UKE ma 2 dni na decyzję w przypadku wniosków od służb i 7 dni w przypadku wniosku od użytkownika.
- Możliwość odwołania: Od decyzji o blokadzie możliwe będzie odwołanie do polskiego sądu.
- Krytyka platform: Obecnie platformy internetowe same decydują o usuwaniu treści, często w sposób nieprzejrzysty i bez realnej procedury odwoławczej dla użytkowników.
- Argumentacja ustawodawcy: Nowe regulacje mają na celu przywrócenie państwu kontroli nad tym, co trafia do polskich użytkowników internetu, zamiast dalszego pozostawiania tych decyzji zagranicznym korporacjom.
- Brak efektywności dotychczasowych prób: Dotychczasowe próby dobrowolnych porozumień z platformami (np. umowa z Facebookiem z 2018 r.) uznano za nieskuteczne, co uzasadniało działanie ustawodawcze.
Rumunia: 25 tys. euro kary za nieautoryzowany dostęp do danych
- Kontekst sprawy: Rumuński organ ochrony danych (ANSPDCP) zakończył postępowanie wobec spółki z sektora energetycznego w październiku 2025 r., po zgłoszeniu incydentu naruszenia ochrony danych osobowych.
- Incydent dotyczył nieautoryzowanego przejęcia kont klientów – osoba trzecia uzyskała dostęp do adresów e-mail i haseł użytkowników, co stwarzało ryzyko dalszych szkód, w tym finansowych.
- Ustalenia organu:
- Administrator danych nie wdrożył środków ochrony odpowiednich do poziomu ryzyka.
- Zabezpieczenia nie zapobiegły nieuprawnionemu dostępowi do kont – ochrona transmisji danych i ich przechowywania była niewystarczająca.
- Ryzyko nieuprawnionego wykorzystania danych było realne.
- Podstawa prawna naruszenia:
- Sółka naruszyła obowiązki wynikające z art. 32 ust. 1 lit. b i ust. 2 RODO – brak adekwatnych środków technicznych i organizacyjnych.
- Zaniedbano aktualizację środków bezpieczeństwa mimo rosnącego poziomu ryzyka.
- Sankcje:
- Na spółkę nałożono karę administracyjną w wysokości 126 tys. RON (ok. 25 tys. euro).
- Naruszenie uznano za systemowe – spółka nie zareagowała odpowiednio do swojej skali działalności.
- Firma była już wcześniej karana, jednak tamta sprawa dotyczyła nadużycia pozycji dominującej. Tym razem sankcje dotyczyły naruszenia ochrony danych osobowych.
- Zalecenia organu:
- Wdrożenie obowiązkowego uwierzytelniania wieloskładnikowego (multi-factor authentication) dla wszystkich użytkowników.
- Poprawa zabezpieczeń transmisji i przechowywania danych.
- Wprowadzenie procedur reagowania na incydenty oraz cyklicznego przeglądu zabezpieczeń.
- Wnioski końcowe:
- Nawet duże organizacje mogą stracić czujność, jeśli nie dostosowują zabezpieczeń do zmieniającego się ryzyka.
- Kluczowe jest nie tylko spełniane formalności, ale realna gotowość do zapobiegania i reagowania na incydenty.
TSUE: platforma internetowa nie ucieknie od odpowiedzialności z RODO za treści ogłoszeń
- Kontekst: Trybunał Sprawiedliwości UE wydał wyrok w sprawie C-492/23 dotyczącej odpowiedzialności operatorów internetowych portali ogłoszeniowych za przetwarzanie danych osobowych zgodnie z RODO.
- Kluczowy wniosek: Operator internetowego portalu ogłoszeniowego, publikuje ogłoszenia zawierające dane osobowe użytkowników, ponosi odpowiedzialność jako administrator danych w rozumieniu RODO.
- Operator musi przed publikacją ogłoszeń:
- Identyfikować ogłoszenia zawierające dane wrażliwe (np. dane zdrowotne, seksualne).
- Zweryfikować, czy ogłoszeniodawca jest osobą, której dane dotyczą, lub czy posiada wyraźną zgodę tej osoby na ich publikację.
- Jeśli tych warunków nie spełniono, operator musi odmówić publikacji ogłoszenia, chyba że zachodzą inne wyjątki dopuszczone przez RODO.
- Operator jest także zobowiązany do stosowania środków zapobiegających kopiowaniu i rozpowszechnianiu takich ogłoszeń na innych stronach internetowych.
- Trybunał orzekł, że operator nie może uchylić się od tej odpowiedzialności powołując się na dyrektywę 2000/31/WE o świadczeniu usług drogą elektroniczną.
- Sprawa dotyczyła portalu publi24.ro, na którym zamieszczono ogłoszenie zawierające zdjęcia i numer telefonu kobiety bez jej zgody w kontekście rzekomego świadczenia usług seksualnych.
- Mimo szybkiego usunięcia ogłoszenia przez operatora, zostało ono skopiowane i opublikowane na innych stronach, co doprowadziło do postępowania sądowego.
- Wyrok Trybunału wyjaśnia, że portale internetowe udostępniające ogłoszenia odpowiadają za ich treść w zakresie przetwarzania danych osobowych – niezależnie od tego, że treści dostarczają użytkownicy.
Nie będzie audytu państwowych rejestrów. Resort cyfryzacji odpowiada UODO
- Kontekst: Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) zwrócił się do ministra cyfryzacji z wnioskiem o przegląd rejestrów publicznych ze względu na konieczność dostosowania ich do unijnych przepisów dotyczących ochrony danych i rozwoju technologii (sztuczna inteligencja, dane, usługi cyfrowe).
- Ministerstwo Cyfryzacji (MC) odpowiedziało, że minister cyfryzacji nie ma uprawnień do audytowania rejestrów prowadzonych przez innych ministrów – każdy minister odpowiada za swoje rejestry jako administrator danych.
- Rejestry podlegające Ministerstwu Cyfryzacji (PESEL, Rejestr Dowodów Osobistych, CEPiK) działają zgodnie z obowiązującym prawem i mają zapewniony odpowiedni poziom bezpieczeństwa.
- Dostęp do danych z tych rejestrów jest kontrolowany, dostęp mają jedynie uprawnione podmioty, a działania użytkowników są rejestrowane – co zapewnia przejrzystość i możliwość kontroli.
- Ministerstwo zapewniło, że w swoich rejestrach nie stosuje profilowania obywateli ani zautomatyzowanego podejmowania decyzji.
- Resort cyfryzacji monitoruje projekty nowych przepisów, analizuje je pod kątem zgodności z RODO oraz uczestniczy w procesie legislacyjnym na każdym jego etapie.
- Prezes UODO uważa, że rejestry publiczne są kluczowe dla bezpieczeństwa państwa i powinny być przeglądane m.in. pod kątem podstaw prawnych, zakresu gromadzonych danych, jawności informacji (w tym PESEL), dostępu i wymiany danych oraz wpływu unijnych przepisów.
- UODO zaleca m.in. ocenę zasad przechowywania danych, automatyzacji decyzji i wpływu AI, a także zapewnienie integralności i bezpieczeństwa danych w sytuacjach zagrożenia.
Spełnienie wymogów AI Act nie zwalnia firm z obowiązków RODO
Kontekst: Sztuczna inteligencja (AI) staje się powszechnym narzędziem w biznesie – jest wykorzystywana m.in. w sprzedaży, marketingu, HR i obsłudze klienta. Jednak przetwarzanie danych osobowych przez AI wiąże się z obowiązkiem przestrzegania przepisów RODO i nowego unijnego rozporządzenia – AI Act, które mają chronić prawa obywateli i zapewniać przejrzystość działania systemów technologicznych.
- Nowe przepisy: AI Act, czyli unijne rozporządzenie dotyczące systemów sztucznej inteligencji, wchodzi w życie etapami – zakazy dla systemów o nieakceptowalnym ryzyku obowiązują od lutego 2024 r., a większość wymogów od sierpnia 2026 r.
- Równoległe stosowanie AI Act i RODO: Firmy muszą przestrzegać przepisów obu aktów – jeden dotyczy sposobu działania technologii (AI Act), a drugi ochrony danych osobowych (RODO).
- Obowiązki firm: Przedsiębiorstwa muszą informować o interakcji z AI, ujawniać źródła danych i dokumentować sposób wykorzystania AI. Obowiązki różnią się w zależności od roli firmy – dostawcy rozwiązania lub jego użytkownika.
- Rola dostawcy i użytkownika:
- Dostawca (np. firma tworząca model AI) musi mieć podstawę prawną przetwarzania danych, informować o ich wykorzystaniu i dokumentować proces uczenia.
- Użytkownik (np. firma korzystająca z gotowego narzędzia AI) odpowiada za zgodne z prawem użycie narzędzia – także w kontekście danych osobowych.
- Poziomy ryzyka wg AI Act:
- Ograniczone ryzyko – obowiązek informowania, że użytkownik ma do czynienia z AI (np. chatboty, generatory treści).
- Wysokie ryzyko – dodatkowe obowiązki przejrzystości (np. systemy rekrutacyjne, biometryczne, oceny kredytowej).
- Przykłady naruszeń:
- OpenAI – kara 15 mln euro za brak informacji o przetwarzaniu danych przez ChatGPT.
- Replika – kara 5 mln euro za trenowanie „emocjonalnego asystenta” na danych dzieci bez zgody.
- Clearview AI – łączne kary ponad 50 mln euro za naruszenie prywatności związanej z rozpoznawaniem twarzy.
- Problematyczne źródła danych: Modele uczone na danych z internetu mogą naruszać RODO, jeśli nie da się określić źródła, celu i kontekstu ich pozyskania.
- Wymogi przy trenowaniu modeli: Zgoda lub uzasadniony interes musi być jasno określony i dobrze udokumentowany – w razie naruszeń grożą wysokie sankcje.
- Potencjalne kary:
- Do 15 mln euro lub 3% obrotu globalnego – za naruszenia AI Act.
- Do 20 mln euro lub 4% obrotu – za naruszenia RODO.
- Możliwy nakaz usunięcia całego modelu AI trenowanego nielegalnie – grozi paraliż projektu i wielomiesięczne straty.
- Odpowiedzialność za naruszenia: Dotyczy nie tylko twórcy modelu AI – także firmy korzystające z gotowych rozwiązań muszą sprawdzać legalność narzędzi i podstawy przetwarzania danych.


Administratorem danych osobowych jest Lex Artist sp. z o.o., ul. Szańcowa 74/1, 01-458 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celu umieszczenia i obsługi komentarza na blogu. Przysługują Panu/Pani następujące prawa: prawo dostępu do treści danych, prawo do sprostowania danych, prawo do usunięcia danych, prawo do ograniczenia przetwarzania danych, prawo do wniesienia sprzeciwu, prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Pełna treść klauzuli informacyjnej znajduje się tutaj.
Zanonimizowany ciąg znaków stworzony na podstawie Pani/Pana adresu email (tak zwany hash) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jej Pan/Pani używa. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna tutaj. Po zatwierdzeniu komentarza obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.