RODO aktualności

RODO aktualności – 02.09.2025 r. 

Bank nie może skanować dowodów osobistych klientów bez stosownej analizy celowości » UODO: Prawo komunikacji elektronicznej wymaga zmian » Godność cyfrowa jako nowe dobro osobiste? » NSA potwierdza prawidłowość nałożenia kary 30 000 zł na Sąd za utratę pendrive’a » WSA: uchylono 85 000 zł kary na Prokuraturę Krajową ze względu na brak uprawnień Prezesa UODO » Wyciek z ministerstwa kultury. Sygnalistka straciła pracę, resort zabrał jej ochronę prawną » Księgi wieczyste i KRS w mObywatelu. Każdy namierzy swoją nieruchomość i spółkę » Czy myślicie tak, jak powinniście? USA będzie sprawdzać, czy imigranci mają tzw. dobre poglądy » Microsoft potwierdza: amerykańskie prawo ma pierwszeństwo przed lokalnymi regulacjami dotyczącymi danych

⬇️ Pobierz W PDF
RODOLOGIA

Praktyczny poradnik o wdrażaniu RODO

Książka RODOLOGIA to kompleksowy przewodnik po RODO, który pomaga wdrożyć ochronę danych osobowych w sposób prosty, szybki i skuteczny. Ponad 500 stron praktycznej wiedzy podanej w przystępnej formie i zrozumiałym języku. A wszystko to podane w pięknej, premium formie. Dowiedz się więcej o RODOLOGII: Sprawdź

Bank nie może skanować dowodów osobistych klientów bez stosownej analizy celowości

Artykuł dotyczy naruszenia przepisów o ochronie danych osobowych przez ING Bank Śląski w związku z bezpodstawnym skanowaniem dokumentów tożsamości klientów i potencjalnych klientów.

  • ING Bank Śląski został ukarany przez Prezesa UODO karą w wysokości 18 416 400 zł za nieuprawnione przetwarzanie danych osobowych poprzez skanowanie dokumentów tożsamości.
  • Skanowanie odbywało się w okresie od 1 kwietnia 2019 r. do 23 września 2020 r., również w sytuacjach niezwiązanych z ustawowym obowiązkiem wynikającym z ustawy AML (np. przy składaniu reklamacji).
  • Bank nie przeprowadzał indywidualnej oceny ryzyka, która jest wymagana przy stosowaniu tzw. środków bezpieczeństwa finansowego zgodnie z podejściem opartym na ryzyku w ustawie AML.
  • UODO uznał, że Bank naruszył przepisy RODO, w szczególności art. 5 ust. 1 lit. a, b, c oraz art. 6 ust. 1, nie zapewniając odpowiedniej podstawy prawnej dla takiego przetwarzania danych.
  • Zakres skanowanych danych obejmował m.in. imię i nazwisko, numer PESEL, datę urodzenia, wizerunek, imiona rodziców, co wiąże się z wysokim ryzykiem naruszenia praw lub wolności osób fizycznych (np. ryzyko kradzieży tożsamości).
  • Choć nie stwierdzono, aby klienci ponieśli szkodę, to praktyka banku dotyczyła milionów osób, co czyniło naruszenie szczególnie poważnym.
  • Zdaniem Prezesa UODO zastosowana kara jest skuteczna, proporcjonalna i odstraszająca – ma na celu wymuszenie profesjonalnego i zgodnego z prawem podejścia do kwestii ochrony danych w dużych instytucjach finansowych.
Źródło

UODO: Prawo komunikacji elektronicznej wymaga zmian

  • Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z 30 kwietnia 2024 r. w sprawie C-470/21 wskazuje na konieczność dostosowania przepisów polskiego prawa dotyczących przetwarzania danych osobowych objętych tajemnicą komunikacji elektronicznej.
  • Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO), Mirosław Wróblewski, wystąpił z wnioskiem o zmianę przepisów do ministra cyfryzacji Krzysztofa Gawkowskiego.
  • Obecnie obowiązujące przepisy ustawy Prawo komunikacji elektronicznej (która zastąpiła Prawo telekomunikacyjne) nie spełniają standardów wynikających z prawa unijnego i naruszają prawo do prywatności.
  • Adres IP uznawany jest za daną osobową zgodnie z orzecznictwem TSUE oraz sądów polskich – umożliwia on identyfikację użytkownika i tworzenie jego profilu.
  • Dane identyfikujące użytkownika Internetu – objęte tajemnicą komunikacji elektronicznej – mogą być obecnie przekazywane przez operatorów telekomunikacyjnych wielu służbom i organom bez wystarczających gwarancji ochrony prywatności.
  • Wyrok TSUE podkreśla konieczność zapewnienia kontroli sądowej lub przez niezależny organ administracyjny przy udostępnianiu danych objętych tajemnicą telekomunikacyjną.
  • Brak tych gwarancji w polskim systemie prawnym narusza Kartę praw podstawowych UE oraz dyrektywę 2002/58/WE.
  • UODO postuluje wprowadzenie zmian legislacyjnych, które zapewnią proporcjonalność i niezbędność ingerencji w prawo do prywatności w demokratycznym państwie prawa.
Źródło

Godność cyfrowa jako nowe dobro osobiste?

Rozwój sztucznej inteligencji, mediów społecznościowych i narzędzi cyfrowych sprawia, że coraz więcej aspektów życia przenosi się do przestrzeni wirtualnej. Równocześnie pojawiają się nowe zagrożenia dla jednostki, które nie mieszczą się w dotychczasowym porządku prawnym. W tym kontekście pojawia się pojęcie godności cyfrowej.

  • Godność cyfrowa to nowa koncepcja prawa człowieka w erze cyfrowej, której celem jest ochrona autonomii, integralności i tożsamości jednostki w środowisku cyfrowym.
  • Prawo Unii Europejskiej (np. RODO, AI Act) coraz częściej odnosi się do potrzeby ochrony godności człowieka w kontekście nowych technologii.
  • „Digital dignity” obejmuje:
    • Prawo do kontroli nad danymi osobowymi
    • Ochronę tożsamości cyfrowej
    • Ochronę przed stalkingiem, dyskryminacją, kradzieżą tożsamości lub dezinformacją
  • Tradycyjne dobra osobiste (jak cześć, wizerunek, prywatność) często nie nadążają za nowymi formami naruszeń w sferze digitalnej – np. deepfake'ami czy automatycznym profilowaniem algorytmicznym.
  • Szczególne zagrożenia dla godności cyfrowej wiążą się z generatywną AI, m.in.:
    • Rozpowszechnianie fałszywych informacji (tzw. AI hallucinations)
    • Stereotypizacja i dyskryminacja przez algorytmy uczone na stronniczych danych
    • Brak transparentności w działaniu systemów AI
    • Manipulacja i profilowanie bez zgody osoby
  • Coraz częściej postuluje się uznanie godności cyfrowej za odrębne dobro osobiste, które może być chronione w ramach art. 23 kodeksu cywilnego.
  • Największą barierą w dochodzeniu roszczeń z tytułu naruszenia godności cyfrowej jest trudność w identyfikacji odpowiedzialnego podmiotu (np. użytkownik, dostawca technologii, platforma).
  • Potrzebne są przepisy, które jasno określą prawa i obowiązki w przestrzeni cyfrowej oraz środki ochrony prawnej w przypadku naruszenia godności cyfrowej.

Wniosek: Godność cyfrowa to realne wyzwanie prawne, które należy uregulować w związku z dynamicznym rozwojem technologii cyfrowych. Prawna ochrona tej godności może być jednym z kluczowych kierunków rozwoju współczesnego prawa cywilnego.

Źródło

NSA potwierdza prawidłowość nałożenia kary 30 000 zł na Sąd za utratę pendrive’a

  • Kontekst: Sprawa dotyczy zaginięcia przenośnych nośników danych zawierających dane osobowe w Sądzie Rejonowym Szczecin-Centrum, a także odpowiedzialności sądu jako administratora tych danych zgodnie z przepisami RODO.
  • Przyczyna postępowania: Saszetka z trzema nośnikami danych (w tym dwoma nieszyfrowanymi) zaginęła z pomieszczenia, w którym pracował sędzia. Nośniki zawierały dane osobowe z lat 2004–2020.
  • Stanowisko UODO: Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych stwierdził naruszenie przez Sąd szeregu przepisów RODO, w szczególności dotyczących zasady poufności i obowiązków w zakresie wdrażania środków technicznych i organizacyjnych.
  • Braki w zabezpieczeniach: Mimo zaleceń z trzech audytów przeprowadzonych w latach 2018–2020, Sąd dopiero po naruszeniu wprowadził blokadę portów USB w komputerach, co pozwoliło na wcześniejsze korzystanie z prywatnych nośników przez pracowników.
  • Odpowiedzialność administratora: Sądy uznały, że szkolenie pracowników nie zastępuje obowiązku administratora w zakresie wdrażania skutecznych środków ochrony danych. Niewystarczający nadzór był istotnym czynnikiem w ocenie naruszenia.
  • Kara: Na Sąd Rejonowy została nałożona administracyjna kara pieniężna w wysokości 30 000 zł. Prezes UODO uznał, że w związku z powagą naruszenia, kara była zasadna i nie było podstaw do poprzestania na upomnieniu.
  • Orzeczenie WSA w Warszawie: WSA oddalił skargę Sądu, uznając, że doszło do poważnych i licznych naruszeń przepisów RODO oraz że zastosowane zabezpieczenia były wdrażane zbyt późno i w ograniczonym zakresie.
  • Decyzja NSA: Naczelny Sąd Administracyjny podtrzymał decyzję WSA, wskazując, że mimo braku potwierdzenia szkody u osób, których dane wyciekły, nadal istnieje wysokie ryzyko ich nieuprawnionego wykorzystania. Działania organu nadzorczego oraz zastosowanie kary zostały uznane za uzasadnione i proporcjonalne.
  • Znaczenie sprawy: Sprawa podkreśla obowiązek sądów jako administratorów danych do realnego i skutecznego wdrażania procedur zapobiegających naruszeniom RODO oraz wagę odpowiedzialności instytucji publicznych wobec przetwarzania danych osobowych.
Źródło

WSA: uchylono 85 000 zł kary na Prokuraturę Krajową ze względu na brak uprawnień Prezesa UODO

  • Sprawa dotyczy konferencji prasowej Prokuratury Krajowej z sierpnia 2023 r., podczas której ujawniono dane osobowe pokrzywdzonej w sprawie karnej związanej z napaścią na uczestniczkę demonstracji LGBT.
  • W trakcie konferencji przedstawiono imię i nazwisko pokrzywdzonej, informacje o jej obrażeniach ciała, a także szczegóły dotyczące światopoglądu (m.in. nawiązania do symboliki LGBT).
  • Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych (UODO) uznał, że doszło do naruszenia przepisów RODO. Nałożono karę finansową w wysokości 85 000 zł oraz nakazano zawiadomić osobę, której dane zostały ujawnione.
  • Prokuratura Krajowa zaskarżyła decyzję UODO wskazując, że Prezes UODO nie miał kompetencji do wydania decyzji administracyjnej – powołując się na przepisy ustawy Prawo o prokuraturze (art. 191a).
  • Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie przyznał rację Prokuraturze Krajowej – uchylił decyzję Prezesa UODO i umorzył postępowanie.
  • Sąd uznał, że w sprawie objętej postępowaniem UODO brak było kompetencji do prowadzenia kontroli, ponieważ dane osobowe były przetwarzane przez Prokuraturę w ramach realizacji jej ustawowych zadań – m.in. związanych z możliwym wniesieniem skargi nadzwyczajnej do Sądu Najwyższego.
  • Sąd zaznaczył, że choć ujawnienie danych pokrzywdzonej było niecelowe i nie miało wartości dodanej, to UODO nie mógł podejmować działań nadzorczych wobec prokuratury w tym zakresie.
  • Wyrok nie potwierdza prawidłowości działań Prokuratury, ale wskazuje na brak właściwości Prezesa UODO do oceny i ingerencji w działania Prokuratury w zakresie danych osobowych przetwarzanych w ramach realizacji zadań ustawowych.
Źródło

Wyciek z ministerstwa kultury. Sygnalistka straciła pracę, resort zabrał jej ochronę prawną

Artykuł opisuje sprawę Hanny Radziejowskiej – byłej kierowniczki niemieckiego oddziału Instytutu Pileckiego – która jako sygnalistka zgłosiła nieprawidłowości w instytucji, a jej poufne zgłoszenie trafiło do osoby, której dotyczyło. Doprowadziło to do jej odwołania ze stanowiska, co wzbudziło kontrowersje wokół przestrzegania ustawy o ochronie sygnalistów przez Ministerstwo Kultury.

  • Hanna Radziejowska zgłosiła nieprawidłowości w działalności dyrektora Instytutu Pileckiego prof. Krzysztofa Ruchniewicza, wysyłając poufną korespondencję do ministra kultury.
  • 3 kwietnia 2025 roku przedstawiciel Ministerstwa Kultury poinformował ją, że jest objęta ochroną na mocy ustawy o sygnalistach.
  • Mimo to, resort przekazał jej zgłoszenie bez jej zgody osobie, której dotyczyło – prof. Ruchniewiczowi – co jest sprzeczne z przepisami.
  • Po ujawnieniu zgłoszenia Radziejowska została odwołana ze stanowiska, m.in. z powodu prowadzenia "korespondencji z osobami trzecimi".
  • Ministerstwo Kultury twierdzi, że ochrona została przyznana przez pomyłkę, a pracownik nie miał uprawnień do decydowania o statusie sygnalisty.
  • Prawnicy i organizacje obywatelskie, w tym Watchdog Polska, uznają działanie resortu za naruszenie prawa i ochrony sygnalisty.
  • Eksperci podkreślają, że zgodnie z prawem unijnym i krajowym, ochrona powinna obowiązywać niezależnie od zasadności zgłoszenia.
  • Sprawa może podważać zaufanie do mechanizmów ochrony sygnalistów w Polsce i zniechęcać do zgłaszania nieprawidłowości w instytucjach publicznych.
  • Hanna Radziejowska zapowiedziała dochodzenie swoich praw przed sądem.
Źródło

Księgi wieczyste i KRS w mObywatelu. Każdy namierzy swoją nieruchomość i spółkę

Ministerstwo Sprawiedliwości pracuje nad projektem ustawy, która wprowadzi nowe funkcjonalności w aplikacji mObywatel. Umożliwi ona dostęp do danych z Centralnej Informacji Ksiąg Wieczystych (CIKW) oraz Krajowego Rejestru Sądowego (KRS). Celem jest uproszczenie procesu pozyskiwania danych o nieruchomościach i podmiotach gospodarczych związanych z użytkownikiem.

  • Nowa ustawa umożliwi użytkownikom aplikacji mObywatel:
    • Wydawanie elektronicznych dokumentów z CIKW (odpisów, wyciągów, zaświadczeń o zamknięciu ksiąg wieczystych) – z mocą dokumentów sądowych.
    • Wyszukiwanie informacji po numerze PESEL – zarówno dotyczących ksiąg wieczystych, jak i KRS.
  • Użytkownicy będą mogli sprawdzić:
    • Numer księgi wieczystej nieruchomości, w której są ujawnieni w dziale II wpisem PESEL-u.
    • Podmioty z KRS, z którymi są powiązani (np. jako wspólnicy lub członkowie zarządu).
  • Wyszukiwanie informacji będzie bezpłatne i niewymagające znajomości numerów KW czy KRS.
  • Możliwe będzie pobranie aktualnych informacji o podmiotach z KRS, z którymi użytkownik jest powiązany.
  • Projekt ustawy przewiduje, że:
    • Nowe przepisy mają wejść w życie 31 marca 2026 r.
    • Rząd ma przyjąć projekt w III kwartale 2025 r.
  • Wdrożenie wymaga zmian prawnych – m.in. nowelizacji przepisów odnoszących się do rejestrów publicznych i systemów teleinformatycznych administracji.
  • Środki finansowe na realizację projektu mają pochodzić z Krajowego Planu Odbudowy, w ramach programu „Rozwój i zwiększenie dostępności Rejestrów Sądowych - eKRS i EKW”.
Źródło

Czy myślicie tak, jak powinniście? USA będzie sprawdzać, czy imigranci mają tzw. dobre poglądy

Artykuł dotyczy zaostrzenia zasad amerykańskiej polityki imigracyjnej. Amerykańskie służby imigracyjne (USCIS) wprowadziły nowe środki weryfikacyjne, mające na celu identyfikowanie osób o „antyamerykańskich” poglądach przed przyznaniem im zezwoleń na pobyt w USA, w tym tzw. zielonej karty i obywatelstwa.

  • USCIS (United States Citizenship and Immigration Services) będzie sprawdzać, czy osoby ubiegające się o świadczenia imigracyjne wyrażają „antyamerykańskie poglądy”, m.in. w mediach społecznościowych.
  • Rzecznik USCIS podkreślił, że świadczenia imigracyjne są „przywilejem, a nie prawem” i nie powinny trafiać do osób „gardzących krajem” lub promujących „antyamerykańskie ideologie”.
  • Nowe działania obejmują poszerzoną weryfikację danych, w tym przeglądanie aktywności w mediach społecznościowych przez amerykańskich dyplomatów.
  • Weryfikacja będzie dotyczyć m.in. wpisów promujących antyamerykanizm, antysemityzm oraz wrogość wobec obywateli, kultury, rządu czy zasad ustrojowych USA.
  • Dziennik „Guardian” podaje, że decyzja władz jest następstwem kontrowersji związanych z falą antyizraelskich protestów na amerykańskich kampusach.
  • W wyniku wcześniejszych działań administracji USA wstrzymano rozmowy kwalifikacyjne w sprawie wiz studenckich dla zagranicznych studentów oraz zaostrzono kryteria przy przyjmowaniu na studia.

Wniosek: USA zaostrzają procedury imigracyjne, kładąc nacisk na ideologiczne i społeczne postawy wnioskodawców, szczególnie w kontekście aktywności w mediach społecznościowych.

Źródło

Microsoft potwierdza: amerykańskie prawo ma pierwszeństwo przed lokalnymi regulacjami dotyczącymi danych

  • Microsoft oficjalnie potwierdził, że prawo amerykańskie (w tym US CLOUD Act) ma pierwszeństwo przed lokalnymi przepisami dotyczącymi ochrony danych.
  • Zgodnie z US CLOUD Act, władze USA mogą uzyskać dostęp do danych przechowywanych przez amerykańskie firmy, niezależnie od lokalizacji serwerów.
  • Przykładem jest Kanada, która próbowała zabezpieczyć dane krajowe przed obcą jurysdykcją, ale Microsoft jednoznacznie zakomunikował, że to niemożliwe.
  • To samo stanowisko firma zajęła wcześniej we Francji podczas przesłuchania w Senacie – sygnalizując spójność globalnej polityki Microsoftu.
  • Microsoft nie gwarantuje ochrony danych przed dostępem amerykańskich organów nawet w przypadku, gdy dane przechowywane są poza USA.
  • Przekazywanie danych następuje na podstawie każdego „prawnie uzasadnionego wniosku” bez konieczności informowania władz kraju, w którym dane są przechowywane.
  • Deklaracje firmy o „ścisłych procedurach prawnych” nie zmieniają faktu, że ostateczna decyzja zapada poza lokalną jurysdykcją.
  • Polska jest w gorszej sytuacji niż Kanada – ma mniejsze możliwości gospodarcze oraz słabszy aparat obrony prawnej.
  • Autor artykułu podkreśla potrzebę wzmacniania krajowych i europejskich dostawców technologicznych jako alternatywy dla amerykańskich firm.
  • Propozycją rozwiązania jest model „anchor tenant” – państwo jako pierwszy, stabilny klient, który pomaga budować lokalnych liderów branży IT.

Wniosek:
Poleganie na amerykańskich dostawcach usług chmurowych oznacza brak pełnej kontroli nad strategicznymi danymi i narażenie się na działanie zagranicznego prawa. Konieczne jest wspieranie lokalnych technologii w celu zachowania cyfrowej suwerenności.

Źródło

Zapisz się na nasz newsletter i bądź na bieżąco z RODO aktualnościami

Zostaw odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Administratorem danych osobowych jest Lex Artist sp. z o.o., ul. Szańcowa 74/1, 01-458 Warszawa. Dane osobowe będą przetwarzane w celu umieszczenia i obsługi komentarza na blogu. Przysługują Panu/Pani następujące prawa: prawo dostępu do treści danych, prawo do sprostowania danych, prawo do usunięcia danych, prawo do ograniczenia przetwarzania danych, prawo do wniesienia sprzeciwu, prawo do wniesienia skargi do organu nadzorczego. Pełna treść klauzuli informacyjnej znajduje się tutaj.

Zanonimizowany ciąg znaków stworzony na podstawie Pani/Pana adresu email (tak zwany hash) może zostać przesłany do usługi Gravatar w celu sprawdzenia czy jej Pan/Pani używa. Polityka prywatności usługi Gravatar jest dostępna tutaj. Po zatwierdzeniu komentarza obrazek profilowy jest widoczny publicznie w kontekście twojego komentarza.

Czas na rodo

Czy wiesz że?

Prowadzimy najpopularniejszy w Polsce kanał na YouTube poświęcony RODO.

Oglądaj czas na RODO
Koszyk
Przewijanie do góry